Ekoturystyka – jak podróżować ekologicznie?

Ekoturystyka - jak podróżować ekologicznie?

Być może do tej pory nie zetknąłeś się z pojęciem ekoturystyki, ale na pewno nie jest Ci obce jego znaczenie. To bowiem nic innego jak odpowiedzialna turystyka, a więc taka, która szanuje przyrodę odwiedzanego miejsca, jego historię oraz ludzi, których spotykasz na swojej drodze.

To również otwieranie się na kulturę i zwyczaje odwiedzanego miejsca, wybieranie lokalnych produktów, wspieranie miejscowych przedsiębiorców. To cały łańcuch decyzji, który sprawia, że nasze podróżowanie jest bardziej etyczne.

Wyobraź sobie taką scenę. W czwartek po pracy wsiadasz do samolotu na przedłużony weekend do któregoś popularnego hiszpańskiego kurortu, na przykład Alicante. Na miejscu zatrzymujesz się w sieciowym hotelu. Po śniadaniu w formie all inclusive, którego część wyrzucasz, bo bez opamiętania nakładałeś duże ilości jedzenia na talerz – w końcu przecież można zjeść dowolne ilości. Całe dnie spędzasz na plaży, a dla ochłody pijesz mrożoną kawę zakupioną w pobliskiej popularnej amerykańskiej kawiarni.

Taki obrazek z podróży niewiele ma wspólnego z ekoturystyką, która zakłada korzystanie z usług lokalnych przedsiębiorców, oszczędzanie zasobów i minimalizację śladu węglowego, jaki zostawia po sobie turysta. Wprawdzie w dobie tanich biletów lotniczych nawet po kilka razy do roku możemy latać na „city breaki”, ale warto mieć przy tym świadomość, że samolot jest najbardziej szkodliwym dla środowiska środkiem transportu. Jeśli chcemy podróżować w stylu „eko”, w pierwszej kolejności powinniśmy wybierać środki transportu zbiorowego, a odważniejsi mogą łapać autostop. No i oczywiście rower.

Zrób to jak ekoturysta

Ekoturystyka - podróżowanie pociągiem

Swój urlop ekoturysta zaplanowałby tak: dojazd pociągiem, nocleg w kwaterach prywatnych, pensjonacie, agroturystyce – byle nie w sieci hoteli ani tym bardziej jakimś ogromnym kompleksie, który zdominował okolicę i swoimi gabarytami zniszczył krajobraz. Na miejscu spacery, zwiedzanie, uprawniane sportów – z poszanowaniem przyrody. Jeśli więc jakaś część trasy jest zamknięta dla ruchu ze względu na ochronę rzadkich roślin czy okres lęgowy ptaków, ekoturysta nie przechodzi przez barierki – „choć przecież fizycznie się da”. Jeśli jedzie wiosną na Podhale oglądać krokusy, to nie kładzie się na ukwieconej trawie tylko po to, by zrobić dobre zdjęcie, niszcząc przy tym kilkanaście innych kwiatów. Ekoturysta korzysta z lokalnych usług, więc wybierze niewielką restaurację zamiast amerykańskiego fast-foodu i będzie unikał kupowania „lokalnych” pamiątek wyprodukowanych w Chinach. Do tego spróbuje miejscowej kuchni oraz będzie starał się poznać historię i kontekst kulturowy odwiedzanego miejsca.

A co z samolotem, który jest najmniej przyjazny dla środowiska? Czy odpowiedzialny turysta musi pogodzić się z faktem, że nigdy nie odwiedzi odległych miejsc, do których nie dojedzie autobusem czy pociągiem? Nie, nie musisz być aż tak radykalni. Chodzi tu raczej o równowagę. Ekoturysta nie będzie latał osiem razy do roku na weekendy, ale poleci na dłuższy urlop raz czy dwa razy na rok. Podróżując na krótkich dystansach, np. z Warszawy do Wrocławia, będzie dawał pierwszeństwo pociągom i autobusom albo ofertom w rodzaju Blablacar, czyli wspólnym przejazdom samochodowym.

Wiele elementów ekoturystyki na pewno stosujecie w trakcie podróży, choć nawet nie wiecie, że mają nazwę. Więcej przykładów na to, jak być eko w drodze znajdziesz w tym tekście: https://eko360.pl/ekoturystyka-na-czym-polega-ekologiczne-podrozowanie/.

Ekoturystyka to nie moda, ale potrzeba

Ekoturystyka to nie moda, ale potrzeba

Ekoturystyka stoi w kontrze do turystyki masowej. Jeden typ podróży stawia na bliskość natury oraz szanowanie miejsca i gospodarzy, drugi skupia się na szybkim „konsumowaniu” przyjemności. Ostatecznie turysta podejmuje decyzję, jak spędzi czas, ale dobrze, by każdy z nas pamiętał, że jego decyzje mają znaczenie nie tylko dla nas i naszych bliskich, ale, mówiąc nieco patetycznie, dla świata, a już na pewno regionu, który odwiedzamy.

Wiemy, że ilość zasobów na Ziemi jest ograniczona i nie możemy korzystać z nich bez opamiętania, bo zabraknie dla innych. Stąd tak ważna jest ekologia. Z drugiej strony – przemysł turystyczny to ogromne pieniądze. Właściciele małych pensjonatów czy hosteli i lokalni artyści nie mają szansy w starciu z międzynarodowymi firmami, chyba że im pomożemy. Nie ma to być jałmużna, ale wybieranie oferowanych przez nich usług i towarów. Robiąc z pozoru tak niewiele, możemy sprawić, że przetrwa lokalna tradycja, miejscowi utrzymają miejsca pracy, a podatki nie będą wyprowadzane za granicę. Jest przy tym warunek: nie mogą to być zachowania pojedynczych turystów, a powszechny, masowy ruch.

Fotografujmy zabytki, a nie ludzi wbrew ich woli

Ekoturystyka to nie tylko chodzenie po wyznaczonych ścieżkach w parkach narodowych, rozbijanie namiotów w miejscach dozwolonych czy wybieranie jak najmniej szkodliwych środków transportu. To również sposób, w jaki odnosimy się do ludzi, którzy mieszkają w miejscu, które odwiedzamy. Zwiedzając zwłaszcza niewielkie miejscowości, poniekąd wchodzimy z butami w czyjeś życie: po wąskich uliczkach, na których się fotografujesz, na co dzień ludzie chodzą załatwiać swoje sprawy. Urocze domki, które chętnie pokażemy w mediach społecznościowych, to czyjeś miejsce zamieszkania – nie traktujmy ich jak zwykłą atrakcję turystyczną, bo możemy urazić mieszkających w nich ludzi.

W ogóle fotografowanie to moralnie trudny temat. Niektórzy turyści mają w swoich albumach zdjęcia przedstawiające żebraków na ulicach Indii czy małych Kenijczyków, którzy zamiast butów noszą plastikowe butelki. Ci turyści traktują takie widoki jako egzotykę i być może nawet nie kierowały nimi złe intencje, gdy robili zdjęcie – ale odwróćmy sytuację. Czy gdybyś to Ty był na miejscu bezdomnych, chciałbyś, by bogaci turyści z USA Cię fotografowali? Szacunek należy się człowiekowi bez względu na jego sytuację materialną, do tego ludzie to nie atrakcje turystyczne.

Naucz się odwdzięczać

W wielu krajach świata żywa jest zasada, że „gość w dom, Bóg w dom”. Gospodarze chcą ugościć nawet osoby nowo poznane. Takie zaproszenia są bardzo miłe, ale pamiętaj, by nie nadużywać czyjejś gościnności – zwłaszcza że przyjęcie może nadszarpnąć budżet zapraszającego. W dobrym tonie jest przyniesienie czegoś na stół.

Jeśli w czasie podróży zostanie Ci zaoferowany nocleg, zapłać lub spróbuj się odwdzięczyć w inny sposób, np. zaoferuj pomoc z domu. Prawdopodobnie gospodarze nie od razu się na to zgodzą, bo będą umniejszać swoją rolę lub nie pozwoli im na to honor, ale to naprawdę świadczy o nas, turystach.

Podsumowanie

Ekoturysta to człowiek, który w trakcie podróży patrzy nie tylko na swoją wygodę, ale też na otaczający świat. Podchodzi z szacunkiem do spotkanych ludzi, przyrody, podróż to dla niego coś więcej niż tylko możliwość zrobienia zdjęć do mediów społecznościowych.

Bądźmy ze sobą szczerzy: to nie zawsze jest łatwe, bo od podróży często oczekujemy po prostu wypoczynku, luzu i nie chcemy zastanawiać się, jak nasze zachowanie wpływa na otoczenie. Jeśli po przeczytaniu tego artykuły uważasz, że możesz uczynić swoje zwiedzanie bardziej etycznym – zachęcamy Cię do tego. Czasem wystarczą małe kroki. Uwierz, że takie podróżowanie również sprawi Ci bardzo dużo radości.

Zdjęcia: Pexels.com, Unsplash.com

WizaOnline.pl to rzetelne źródło wiedzy o zagranicznych podróżach. Publikujemy informacje na temat formalności związanych z wyjazdem za granicę, przygotowaniu do podróży, ciekawych miejscach i atrakcjach.