10 najpopularniejszych miast w USA

10 najpopularniejszych miast w USA

Po tym, jak w 2019 roku Stany Zjednoczone zniosły wizy turystyczne dla Polaków, planowanie wyjazdu „za Wielką Wodę” stało się znacznie łatwiejsze. W serii kilku kolejnych artykułów chcemy opisać Wam nasze ulubione miasta w USA.

Jeśli więc uważacie, że w amerykańskich miastach nie ma niczego ciekawego (bo co też mogą mieć do zaoferowania miasta, które mają nie więcej niż 200 lat?), to możecie się poczuć rozczarowani. Jasne, w amerykańskich miastach nie znajdziemy średniowiecznych zamków czy kościołów z okresu baroku, ale może właśnie to, że są tak różne od popularnych wśród turystów miast Europy, stanowi o ich wyjątkowości?

Jeśli planujecie wyjazd do Stanów, uwzględnijcie spędzenie tam co najmniej dwóch tygodni. Bilety są na tyle drogie, że przy krótszych pobytach średnio się opłacają. Inna sprawa, że nie warto kupować pierwszego biletu, jaki zaproponuje Wam system rezerwacyjny. Wprawdzie LOT oferuje bezpośrednie kursy do Nowego Jorku i Chicago, ale taniej może wyjść z przesiadką np. w Londynie. Coś za coś – taka podróż będzie dłuższa, ale cenę biletów można zbić nawet o tysiąc złotych. O tym, że trzeba bilety kupować z wyprzedzeniem, chyba nie musimy wspominać?

Przeczytaj: Jak zorganizować podróż do USA – krok po kroku

Stany mają wszystko, tylko dziesięć razy większe i bardziej intensywne

A jak zaplanować pobyt w Stanach Zjednoczonych? Kraj ogromny, więc możliwości niemal nieskończone: od plażowania w Kalifornii przez zjechanie go z zachodu na wschód lub odwrotnie (choć musimy rozczarować tych, którym marzy się legendarna droga nr 66: w 1985 roku została skreślona z listy autostrad i dziś kierowcy przemieszczają się inną, mniej „kultową” trasą) z postojami w parkach narodowych i interesujących miastach i miasteczkach. Przypuszczamy, że jeśli dacie sobie 14 czy nawet więcej dni, sięgniecie po każdą z tych aktywności w takich proporcjach, jakie dadzą Wam najwięcej radości.

USA mogą poszczycić się niesamowitymi parkami narodowymi. Najbardziej znane to Yellowstone i Yosemite, ale cennych przyrodniczo miejsc jest znacznie więcej. W tym wpisie nie będziemy się jednak zajmować niesamowitą amerykańską przyrodą, ale zachęcimy Was do uwzględnienia na swojej trasie wielkich miast. Wielu z Was w tym momencie pomyśli, że mowy nie ma, co to za urlop w mieście, w którym mieszka kilka milionów ludzi? Jasne, to nie jest scenariusz dla wszystkich, ale jednak te miasta mają w sobie coś szczególnego: odegrały ważną rolę w historii Stanów Zjednoczonych (jak Filadelfia czy Boston), oferują rozliczne atrakcje, kulturę i sztukę na najwyższym poziomie (Nowy Jork), są pięknie położone (np. Honolulu) lub są marką samą w sobie, jak Las Vegas.

Jak się zachwycać „młodymi” zabytkami?

Atrakcyjności amerykańskich miast nie możemy oceniać przez europejski pryzmat. Nie znajdziemy tam przecież zabytków z okresu średniowiecza czy baroku. Najstarszym, bez przerwy zamieszkanym amerykańskim miastem jest Augustine na Florydzie. Hiszpanie założyli je w 1565 roku. Niemal 400-letnim rodowodem może się pochwalić kilkadziesiąt miast, przy czym w pierwszych dekadach swojego istnienia były niewielkimi osadami i z tamtego okresu nie pozostały po kolonizatorach właściwie żadne ślady.

Z drugiej jednak strony Stany Zjednoczone nie były areną żadnej z wojen światowych, również konflikty lokalne nie pustoszyły miast i miasteczek. Dzięki temu zachowały się w nich dziesiątki historycznych budynków, zarówno instytucji państwowych i kulturalnych (np. Independence Hall w Filadelfii z lat 50. XVII wieku), jak i mieszkalnych. Zachwycają nas domy wiktoriańskie czy XIX-wieczne rezydencje, które po dziś dzień nie zostały poddane większym ingerencjom. Jest w tym coś niezwykłego, prawda?

Miasta Stanów Zjednoczonych. Co zobaczyć, gdzie się zatrzymać?

W kolejnych wpisach przybliżymy Wam atrakcje 10 miast w Stanach Zjednoczonych. Czego możecie się zatem spodziewać?

Nowy Jork - panorama miasta
Nowy Jork

Nowy Jork – choć nie jest administracyjną stolicą USA, jest niewątpliwie najważniejszym miastem w kraju. Tu siedziby mają największe firmy, tu podpisuje się najważniejsze kontrakty, tu jest też największe skupisko najważniejszych ludzi amerykańskiego (i mocno rezonującego na cały świat) biznesu. Nowy Jork to nie tylko wielkie pieniądze i nieruchomości za miliony dolarów. Myli się ten, kto uważa, że można tam jechać tylko w interesach albo na zakupy w luksusowych butikach. W Nowym Jorku znajdują się najważniejsze amerykańskie muzea (Amerykańskie Muzeum Historii Naturalnej, Metropolitan Museum of Art, ważne muzea sztuki współczesnej dziesiątki innych) i teatry (ach, ten Broadway!). Nowy Jork ma wszystkiego po trochu, więc spokojnie można zaplanować tygodniowy pobyt i każdego dnia korzystać z czegoś nowego. Oczywiście, można i dłużej, ale niestety za renomą miasta idą dość wysokie ceny hoteli. Nowy Jork jest dobrą bazą wypadową do innych miast na Wschodnim Wybrzeżu.

Boston – znajduje się ok. 300 km od Nowego Jorku. To jedno z najstarszych miast Stanów Zjednoczonych, założone w 1630 r. Dzięki położeniu tuż przy ujściu rzeki Charles do oceanu Boston szybko rozwinął się jako prężny port, a kolonialiści szybko się bogacili (właśnie z portem związane jest bodaj najsłynniejsze wydarzenie w historii miasta, znane jako „bostońskie picie herbatki”). Boston to miasto pełne historycznych budynków, z których wiele znajduje się przy 4-kilomtrowej trasie The Freedom Trail. W Cambridge nieopodal Bostonu znajduje się najlepszy uniwersytet w USA – Uniwersytet Harvarda.

Filadelfia – prawa miejskie otrzymała w 1701 roku i od razu stała się centrum przemysłu i handlu w północno-wschodniej części USA. W bogatym mieście powstał szereg pięknych, bogatych budynków. Wiele zachowało się po dzień dzisiejszy, np. Independence Hall, w którym podpisano Deklarację Niepodległości, uchwalono Konstytucję i stworzono pierwszą stolicę Stanów Zjednoczonych. Z tych powodów Filadelfia uznawana jest za kolebkę USA. Znajdujące się w Independence Hall muzeum można zwiedzać bezpłatnie. W Filadelfii znajduje się także dom, w którym Tadeusz Kościuszko, bohater nie tylko polski, ale i amerykański, mieszkał przez pewien czas. Dziś mieści się tam poświęcone mu muzeum.

Waszyngton - Kapitol - miasta USA
Waszyngton – Kapitol

Waszyngton – do Waszyngtonu jedzie się, by zrobić sobie zdjęcie na tle najsłynniejszego budynku w kraju, czyli Białego Domu. Mało kto o tym wie, ale Biały Dom można zwiedzać. Nie jest to proste, nie wystarczy kupić bilet, ale o „patencie” na zwiedzenie napiszemy Wam w tekście poświęconym amerykańskiej stolicy. A kiedy już tam będziecie, bez problemu namierzycie również inne powszechnie znane budowle, a więc Obelisk Waszyngtona (pamiętacie scenę, w której Forrest Gump biegł przez zbiornik wodny o nazwie Reflecting Pool, by uściskać się ze swoją Jenny?) oraz wybudowany w latach 1793-1865 Kapitol. Budynek Kongresu również można zwiedzać, ale jeszcze chwila cierpliwości.

Chicago – trzecie pod względem wielkości i zaludnienia w Stanach Zjednoczonych miasto przez lata było głównym ośrodkiem Polonii. To się zmieniło, niemniej znajdziemy tam polskie akcenty, ot, choćby pomnik Mikołaja Kopernika, który od ponad 50 lat znajduje się przed wejściem do Planetarium Adlera. Chicago jest bardzo wietrznym miastem, w którym nie możecie być pewni pogody, ale jeśli nieba nie zasnuwają chmury, możecie wjechać na platformę widokową “The Ledge” na 103 piętrze! Tylko dla ludzi o mocnych nerwach: wszystko zrobione jest ze szkła! A gdy nie pada, warto przespacerować się brzegiem jeziora Michigan.

Miami – to słoneczne miasto kojarzy się z plażami i Słonecznym Patrolem, ale też barami i restauracjami. W Miami mieszka wielu Kubańczyków, którzy wnoszą do niego niesamowity koloryt. Warto więc chodzić, słuchać ich śpiewnego języka i podpatrywać, jak tańczą w parkach. Przespacerujcie się jednym z najsłynniejszych bulwarów świata, Ocean Drive. Wakacyjny kurort, w którym lato nigdy się nie kończy, zaskoczy miłośników nieoczywistej architektury. Czy wiedzieliście, że tyle tysięcy kilometrów od Wiednia czy Barcelony, miast kojarzonych z art deco, znajdziecie kilkaset (!) budynków utrzymanych w tym stylu? Taka niespodzianka dla uważnych turystów.

Hollywood - Los Angeles - miasta USA
Los Angeles – Hollywood

Los Angeles – zapewne będziecie chcieli mieć zdjęcie z napisem Hollywood. Możecie je zrobić z różnych miejsc, ale polecamy wybranie się do otwartego w 1935 roku Griffith Observatory. Obejrzyjcie wystawę, a później złapcie najlepszy widok na miasto. Możecie wykupić wycieczkę śladem rezydencji gwiazd (odradzamy samodzielne poszukiwanie domów), ale nie nastawiajcie się na to, że z autokaru wiele dostrzeżecie. Może śladami gwiazd lepiej od razu udać się na Walk of Fame, czyli chodnik z gwiazdami. Najbardziej zadbana jego część przebiega w sąsiedztwie Dolby Theatre (jeszcze do niedawna znanego jako Kodak Theatre), w którym odbywa się ceremonia rozdania Oscarów. Można też zwiedzić kilka studiów filmowych.

San Francisco – miasto z duszą, w którym nowoczesność miesza się z rezydencjami z początku XX wieku. Miasto kilkakrotnie było dotknięte przez trzęsienia ziemi, które unicestwiły najstarszą zabudowę, niemniej i tak jest ona imponująca (biorąc pod uwagę skalę amerykańskich miast przynajmniej). Zdjęcie, którego zapragniecie w swoim albumie to zapewne to z mostem Golden Gate w tle. Nie ma zresztą przeszkód, by przespacerować się po liczącej 2700 m długości konstrukcji. Odwiedźcie też Alcatraz, najsłynniejsze więzienie w USA.

Las Vegas – to kategoria sama w sobie. Miasto, w którym nie spodziewamy się zabytków w tradycyjnym rozumieniu, a raczej – przeżyć. Większość osób spędza czas na trasie hotel – restauracja – kasyno – klub. Jeśli macie wolne środki, których strata nie będzie dla Was bolesna (choć nikt nie powiedział, że musicie przegrać, wszak szczęście sprzyja zuchwałym), zobaczcie, jak wyglądają kasyna z prawdziwego zdarzenia. Sam spacer po tym pustynnym mieście, które nie przypomina żadnego innego na świecie, to już atrakcja. Las Vegas to dowód na to, że dla Amerykanów nie ma wyzwań niemożliwych. Las Vegas to dla wielu turystów przystanek przy okazji wycieczki do Doliny Śmierci lub Wielkiego Kanionu Kolorado.

Space Needle - Seattle - miasta USA
Seattle – Space Needle

Seattle – jeśli macie 20 lat, prawdopodobnie macie nikłe skojarzenia z tym jednym z najbardziej deszczowych stanów. Jeśli jednak jesteście w grupie 35 plus, to jest szansa, że gdy słyszycie nazwę Seattle, Wasze serca biją w rytm „Heart shaped box”. To dlatego, że w latach 90. było to miasto kulturalnej rebelii, z której wyrosły zespoły Nirvana, Pearl Jam i masa innych, mniej znanych w Polsce. Symbolem miasta (obok grunge’u) jest Space Needle, czyli mająca 184 metry wieża widokowa z „latającym spodkiem” na samej górze. Świetny punkt widokowy. Aby pozostać wśród kulturalnych skojarzeń: odwiedźcie Muzeum Popkultury. Budynek został zaprojektowany przez jednego z najwybitniejszych XX-wiecznych architektów, Franka Gehry’ego, co już stanowi atrakcję. W Seattle znajduje się też „matka wszystkich Starbucksów”, czyli pierwszy lokal z czasów, gdy nie była to jeszcze ogólnoświatowa sieć.

Honolulu – Hawaje to przede wszystkim niezwykła przyroda (góry, morze, lasy. Dokąd nie pójdziecie, widoki będą nieziemskie). Honolulu potraktujcie więc jako bazę wypadową, ale poświęćcie mu też trochę czasu. Nowoczesne, zadbane, przemyślane – świetne miejsce do życia. No i hawajska kuchnia, która pewnie uwiedzie Was pierwszego dnia.

Macie już swoje typy i wiecie, dokąd najchętniej byście pojechali?

Zdjęcia: Unsplash.com

WizaOnline.pl to rzetelne źródło wiedzy o zagranicznych podróżach. Publikujemy informacje na temat formalności związanych z wyjazdem za granicę, przygotowaniu do podróży, ciekawych miejscach i atrakcjach.